WC co nie wylewa za kołnierz

0
310

Obok standardowych WC w salonach łazienkowych coraz częściej można spotkać miski bez-kołnierzowe, pozbawione typowego dla znanych nam toalet rantu. Według producentów, są one bardziej funkcjonalne i ekologiczne. Czy to prawda – a jeśli tak – z czego to wynika?

Wąziutka, smukła deska i nowoczesne wzornictwo typowe dla misek wiszących – te cechy podwieszanych misek bez-kołnierzowych widać już na pierwszy rzut oka. Produkt, coraz częściej dostępny na naszym rynku, ma jednak oprócz tego zapewniać ponadprzeciętny poziom higieny, sprawne i skuteczne opłukiwanie oraz zużywać mniej wody od tradycyjnych toalet. Sprawdzamy, ile prawdy jest w tych obietnicach.

Nie ma się co załamywać

Podstawową cechą konstrukcyjną, odróżniającą miski bez-kołnierzowe od tradycyjnych odpowiedników, jest zmodyfikowana konstrukcja wnętrza wyrobu. W tradycyjnych miskach – tzw. „kołnierzowych” – znajduje się rant, mający za zadanie zapobiegać wydostawaniu się wody podczas spłukiwania. Choć rozwiązania sprawdza się w tym względzie doskonale, ma również swoją mroczną stronę. Z cudem graniczy dostanie się szczotką, szmatką, czy nawet końcówką pojemnika z detergentem do górnej części wąskiej szczeliny pod rantem. W efekcie mogą zbierać się tam brud, kamień i bakterie. Konstrukcja misek wiszących i kompaktów bez-kołnierzowych wyklucza tego typu problemy. – System spłukiwania wykorzystany w miskach bez-kołnierzowych nie wymaga, by konstrukcja posiadała rant. Układ został zaprojektowany tak, by spłukiwana woda wytracała impet, przy zachowaniu wszystkich parametrów wymaganych przez normę i – co najważniejsze – jednocześnie obmywając całe wewnętrzne misy. Całkowicie wyeliminowano dzięki temu problem zakamarków i zacieków z wody – mówi Damian Płaza, Product Manager odpowiedzialny za ceramikę w Armaturze Kraków. – Wyprofilowana powierzchnia wnętrza miski jest w tym przypadku jednolita. W trakcie spuszczania wody obmywana jest cała miska. Nie gromadzi się na niej brud, osad ani zanieczyszczenia. W związku z tym, porządki idą sprawniej, zużywana jest mniejsza ilość czasu i detergentów – dodaje Damian Płaza.

Czy skoro woda jest wszędzie, możne zużywać jej mniej?

Wyeliminowanie rantu to główny wyróżnik mis bez-kołnierzowych – w gruncie rzeczy nie ma się więc co dziwić, że działa. Producenci obiecują jednak także, że rozwiązanie jest ekologiczne i ekonomiczne zarazem. Pytanie, jak to możliwe, że skoro woda obmywa całą misę, zużywa jej się mniej. Czy to rzeczywiście prawda? Jak zweryfikować to w sklepie, a nie po roku – porównując rozliczane na podstawie prognoz rachunki? – Nie w każdym przypadku bez-kołnierzowe miski WC zużywać będą mniej wody niż tradycyjne modele. Uchodzące już dziś za standard dwu-przyciskowe mechanizmy pozwalają wybrać, czy wykorzystamy jednorazowo 3 czy 6 litrów. Choć potencjał konstrukcyjny niektórych WC bez-kołnierzowych pozwala ograniczyć tę objętość przy zachowaniu skuteczności, konieczne jest dobranie odpowiedniego stelaża do misek wiszących – mówi Damian Płaza. – Jeśli kwestie ekologii są bliskie naszemu sercu, decydując się na określony model miski warto dowiedzieć się w sklepie, który stelaż wyposażony jest w spłukiwanie 2/4 l. Warto również upewnić się u sprzedawcy, które misy są przystosowane do spłukiwania mniejszego niż 3/6 l. Nie wszystkie produkty w technologii bez-kołnierzowej mają tą funkcjonalność i może okazać się że mniejsza ilość wody nie jest w stanie płukać całej misy. Kompatybilność ze zbiornikami mniejszymi niż 3/6 l pozwala zakładać, że rzeczywiście zaoszczędzimy na wodzie – dodaje ekspert Armatury Kraków. Mechanizm dystrybucji wody po obwodzie WC w modelach bez-kołnierzowych w większości przypadków polega na tym że, strumienie rozchodzą się po wyprofilowanych ściankach, spiralnie spływając w dół i omywając całą powierzchnię na swojej drodze. W efekcie, mniejszą ilością wody można zagwarantować równie skuteczne spłukiwanie.